Hollywoodzki blask w Lubartowie. Maturzyści „Sanguszki” odliczają 100 dni do egzaminu

„Poloneza tańczymy z godnością, a resztę wieczoru z fantazją!” - tym hasłem maturzyści Zespołu Szkół nr 2 im. Ks. P. K. Sanguszki w Lubartowie rozpoczęli swój wielki bal studniówkowy. Był to wieczór pełen elegancji, humoru i zasłużonego odpoczynku od nauki.
Uroczystość otworzył dyrektor szkoły, pan Zbigniew Sajda, który nie szczędził uczniom komplementów. Porównał oprawę balu do gali rozdania Oscarów, żartując, że liczba „paparazzi” i stylowych kreacji dorównuje światowym wydarzeniom. W swoim przemówieniu dyrektor z humorem odniósł się do natury maturzystów: - Działacie jak najlepsze oprogramowanie: aktualizuje się dopiero wtedy, kiedy naprawdę musi – mówił, wywołując salwy śmiechu.
Podziękowania dla „olimpijczyków cierpliwości”
Ważnym punktem wieczoru były podziękowania. Kadra pedagogiczna została nazwana „złotymi medalistami w dyscyplinie cierpliwości”, a rodzice docenieni za ich niezłomną wiarę w dzieci i… legendarne metody motywacji. Słowa uznania trafiły również do organu prowadzącego za nieustanne wsparcie placówki.
„Skoro przetrwaliście poloneza, przetrwacie wszystko”
Choć studniówka to symboliczny start odliczania do maja, dyrektor zachęcał uczniów, by tej nocy zapomnieli o stresie. Podkreślił, że ma przed sobą ambitnych i zdolnych młodych ludzi, dla których matura będzie jedynie formalnością.
Zabawa trwała do białego rana, a wspomnienia z tego wieczoru mają być dla uczniów dawką pozytywnej energii podczas majowych zmagań. Jak podsumował dyrektor: skoro przetrwali trudy poloneza i walca, z maturą poradzą sobie bez problemu!